Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

Z nauk Anastazji, o rozwoju potęgi myśli



Oto niesamowity filmik powstały na postawie wywiadu z Władimirem Merge - autorem sagi o Anastazji, mądrej i pięknej wizjonerce z syberyjskiej Tajgi, która inspiruje ludzi na całym świecie do pozytywnych zmian w swoim życiu.

MOCNIEJ ANGAŻUJ SIĘ W SIEBIE SAMEGO!!!

Chodzi o to, aby mocniej angażować się w siebie samego.

Co to ma znaczyć? Całkiem po prostu, mocniej angażujesz się w siebie samego, deklarujesz sobie i podświadomości zamiar życia swoją prawdą.
Dla przypomnienia: Natura interesuje się ludźmi szczęśliwymi, ponieważ szczęśliwi ludzie obchodzą się z naturą życzliwie. Żadne niemowlę nie przychodzi na świat w złym humorze i z podejściem cynicznego zobojętnienia.
Podczas treningu autogennego i głębszego odprężenia zmienia się napięcie powierzchniowe skóry i niemożliwe jest negatywne myślenie, gdy się jest całkowicie odprężonym :)

Negatywne Myślenie Jest niemożliwe, Gdy się jest całkowicie odprężonym.

Oznacza to, że twoją prawdziwą naturą jest bycie szczęśliwym. Musisz bowiem się spinać i skręcać, żeby być nieszczęśliwym.
Mocniej angażując się w siebie samego, deklarujesz zamiar wykazania odwagi koniecznej, by żyć swoją prawdą. Oświadczasz, że chcesz żyć w jedności i miłości oraz w radości w naturalny sposób idącej za tym rzeczami.

Poniży test jest z zajęć medytacyj kierowanej. Uczestnicy leżą podczas niej wygodnie na matach, słuchają pięknej odprężającej muzyki medytacyjnej, a równocześnie słuchają następującego tekstu. Tekst jest równie odkrywczy, gdy się go tylko czyta, co jednak nie powinno ci przeszkodzić w tym, aby zaparzyć sobie ulubioną herbatkę i włączyć też piękną muzyczkę :)

MOCNIEJ ANGAŻUJ SIĘ W SIEBIE SAMEGO!!!

Czy chciałbyś się szybko i skutecznie rozwinąć niezależnie od wszelkich terapii, seminariów i sesji? Pozbyć się pozostałych jeszcze starych wzorców? Czy chciałbyś wyrosnąć ze wszystkich starych przyzwyczajeń automatyzmów zachowaniach, które już do ciebie nie należą?
Większość wie, co jest przyczyną starych wzorców i pozbyła się ich. Jednak w podświadomości drzemie zapewne jeszcze kilka nawyków, więc tak na prawdę nie jesteś sobą. Wciąż wpływają na ciebie, ponieważ kłaczą się w twojej podświadomości, a ty - zgodnie z naturą nieświadomego - nie jesteś ich świadomy. Jednak nawyki te zakłócają i hamują wyrażenie siebie, narzucając ci wzorce myśli i zachowań, których wcale byś nie chciał, gdybyś był ich świadomy.

Z niektórych nawet zdajesz sobie sprawę i wolałbyś ich nie mieć, a jednak jakoś trzymasz je przy sobie, choć sam nie potrafisz tego wyjaśnić. 
Pora pozbyć się tych rzeczy! Stoją ci na drodze. Wszystko co automatyczne jest dla ciebie przeszkodą. Życie powinno być podróżą dojrzałej świadomości. I dlatego proponujemy, abyś zaczął się bardziej angażować w siebie samego. To bardzo proste.
Wszystko czego ci trzeba, to zamiar stania się WOLNYM. A tym zamiarem prosisz swoja jaźń, aby mocniej zaangażowała się w siebie samą.
O co chodzi z tym mocniejszym zaangażowaniem w siebie? Jak może na ciebie wpłynąć? Do czego to się nadaje? Powiem na ten temat parę słów.
Mocniej angażując się w siebie samego, deklarujesz zamiar, by żyć swoją prawdą. Deklarujesz zamiar wykazania odwagi koniecznej, by żyć tą prawdą. Oświadczasz, że chcesz żyć w jedności i miłości oraz w radości w naturalny sposób idącej za tymi rzeczami. Zawsze kiedy postanawiasz mocniej zaangażować się w siebie samego, wszystkie te rzeczy automatycznie się pojawią.

Dotychczas uczono cię czego innego, a mianowicie żebyś najpierw zatroszczył się o innych. Nauczyłeś się, że musisz się troszczyć przede wszystkim o żonę, męża, dzieci, krewnych, rodziców lub dziadków. Musisz się troszczyć o przyjaciół i sąsiadów, a musisz wszystko to robić, zanim zatroszczysz się sam o siebie.
To społeczeństwo uczy cię poświęcenia i stawia innych na pierwszym miejscu. Drogi czytelniku, jest to sposób na to, aby cię odciąć od własnego źródła. Mocniej angażuj się w siebie samego!
Postaw siebie na pierwszym miejscu! Przed wszystkimi innymi. Zatroszcz się o siebie, przed partnerem, przed cudownymi dziećmi, przed rodzicami. Postaw siebie na pierwszym miejscu i zatroszcz się o własne Ja! Żyj swoją własną prawdą, a rzeczy w twoim życiu zaczynają się zmieniać. Stawiając innych na pierwszym miejscu, starając się troszczyć najpierw o innych, a dopiero potem o siebie, zmęczysz się. Będziesz rozdarty i nie będziesz miał chęci nic robić. Zaś kiedy poczujesz zmęczenie, wyczerpanie, a mimo wszystko zrobisz to i jeszcze coś, będziesz stale niezadowolony i zacznie narastać w tobie wewnętrzna złość. Będziesz wciąż niezadowolony, a przecież musisz troszczyć się o innych, choć jesteś tak zmęczony. Jesteś zły i nie masz czasu dla siebie.
Ale już tak zostałeś zaprogramowany, że to właśnie powinieneś robić. Dlatego oczywiście nie ujawniasz swojego niezadowolenia. Tym sposobem tłumisz je w swoim wnętrzu. A niezadowolenie rośnie w złość i frustrację. Czujesz się zły i sfrustrowany, mając poczucie, że powinieneś pomagać innym bez złości - i wtedy zaczynasz się osądzać.
"Nie jestem dość dobry!", "Nie mogę się troszczyć o wszystkich, o których powinienem się troszczyć, zanim zatroszczysz się o siebie". "Nie jestem dość dobry. Nie jestem dość silny. Powinienem tych wszystkich ludzi kochać, a nie nienawidzić".
Złość i frustracja wobec innych rośnie. Oczywiście tłumisz ją w sobie. I znika radość pomagania innym. Pogrążasz się w tej złości, frustracji i samo osądzaniu. Rozwiązanie jest bardzo proste:

Mocniej zaangażuj się w siebie samego! Postaw siebie na pierwszym miejscu! Zatroszcz się o siebie. Jeżeli sam siebie kochasz, to jest w tobie wielka radość. Jeżeli sam siebie kochasz, jeśli czujesz się szczęśliwy, to rozejrzyj się wokoło siebie: "Jak mogę podzielić się swoja radością? Jak mogę podzielić się to miłością? Ta miłość jest tak silną, komu mogę ja dać? Tak wiele jest bowiem w naszym wnętrzu tego co chciałoby się ujawnić". I wtedy zaczynam pomagać innym. Jednak z radością i bardzo doceniając to, że pozwalają ci dzielić z nimi twoją miłość i radość! Jesteś wdzięczny za możliwość oddania z radością tego nadmiaru! Dlatego zawsze stawiaj swoje Ja na pierwszym miejscu! Mocniej zaangażuj się w siebie samego!(...)

Kochani jest już pora! Już pora na zmianę. Jest już pora, aby mocniej zaangażować się w siebie samego!

Zdajesz sobie sprawę, że masz wiele nawyków, wiele nieświadomych wzorców myślowych, co do których wolałbyś, żeby ich nie było, lecz one tam są. Być może w przeszłości próbowałeś je zrozumieć i starałeś się analizować: Dlaczego jestem taki? Co zrobiłem nie tak? Jak mam się zmienić? Do jakiego terapeuty ma się udać? Na jakie zajęcia uczeszczać? Być może zastanawiałeś się nad tym i zrozumiałeś, skąd pochodzą te nawyki i wzorce myślowe. Mówimy ci teraz: nie ma już czasu, żeby dalej analizować czy nad czymkolwiek pracować. Nadeszła pora, żeby po prostu pozbyć się tych wzorców myślowych, tych nawyków, które już niczemu nie służą. Wszystkim czego ci trzeba, jest właśnie prosta metoda: mocniej zaangażuj się w siebie samego! Mocniej angażuj się w siebie samego, pozbędziesz się tych wzorców myślowych. Owe wzorce myślowe to tylko energia. Trwają w twoim ciele energetycznym, ponieważ stale wysyłasz im energię. Za każdym, razem, kiedy rozważasz swoje kłopoty i automatyzmy, wzmacniasz je. Ponieważ dokładnie na nie kierujesz swoją siłę myśli. Zawsze kiedy je analizujesz, wzmacniasz je! I dlatego: od chwili, w której to czytasz, i zawsze kiedy zauważysz w sobie coś, co ci się nie podoba, dokładnie w chwili uświadomienia sobie tego faktu, mocniej zaangażuj się w siebie samego!
 Te proste słowa: "Mocniej zaangażuj się w siebie samego!" wysyłają energię, która zaczyna usuwać tamte wzorce myślowe! Kontynuuj robienie tego. Za każdym razem, kiedy trafisz na coś, czego nie chcesz już mieć w swoim ciele energetycznym, pomyśl: "Mocniej angażuję się w siebie samego!". I stanie się cud! Bądź gotowy na cud! Nie analizuj, lecz zamiast tego mocniej zaangażuj się w siebie samego!
Już po paru dniach intensywnego stosowania tej techniki zaczniesz zauważać pierwsze zmiany. Uznaj te małe zmiany. Ważne jest, aby je zaakceptować. Zauważysz, że coraz częściej uświadamiasz sobie rzeczy, których już nie chcesz mieć. Zaakceptuj ten podwyższony poziom postrzegania i mocniej zaangażuj się w siebie samego. Tamte wzorce myślowe i nawyki zaczynają znikać. Zawsze, za każdym razem, kiedy zauważysz u siebie coś, czego nie chcesz już mieć, nie analizuj tego, nie próbuj zmieniać. Mocniej zaangażuj się w siebie samego! Oznacza to, że wszystko znów odnajdziesz: radość, miłość, prawdę i odwagę, aby żyć swoja prawdą, by żyć własnym życiem i być wspieranym całością istnienia.
Poczuj w sobie energię całego Wszechświata. Naładuj nią swoje ciało. Powiedz całemu istnieniu, że jesteś gotowy, aby otrzymać wsparcie. Jesteś gotowy żyć własna prawdą. Jesteś gotowy przeżywać to, czym jesteś. Jesteś gotowy mocniej angażować się w siebie samego. Wiesz bowiem, że kiedy będziesz przepełniony radością, twojej radości będzie w nadmiarze i będziesz się nią dzielić.
Życie to pełnia. Żyj swoją pełnią!

fragment książki "Podręcznik spełniania życzeń" Barbel Mohr

. . .

"Gdzie jesteś? Tutaj.

W jakim czasie? Teraz. 

Kim jesteś? Tym momentem" 

"Droga miłującego pokój wojownika" Dan Milman


 :) Cały film do obejrzenia tutaj  (:

Operacja na otwartym sercu

     Kiedy mówisz lub robisz coś, aby sprawić komuś przyjemność, zdobyć, utrzymać kogoś, wpływać, na kogoś lub zapanować nad kimś lub nad czymś, przyczyną twojego postępowania jest lęk, a skutkiem - cierpienie. Manipulowanie innymi ludźmi oznacza oddzielenie, a oddzielenie bywa bolesne. Druga osoba może cię kochać w tej samej chwili, a ty możesz nie być tego świadomy. Jeśli twoim działaniem kieruje lęk, nie będziesz potrafił przyjąć miłości, uwięziony w pułapce myślenia o tym, co w zamian za tę miłość trzeba uczynić. Każda stresująca myśl oddziela cię od innych ludzi.
     Gdy zaczniesz kwestionować własne myśli, odkryjesz, że nie trzeba w żaden sposób reagować na miłość. Twoje wcześniejsze postępowanie było niewinnym nieporozumieniem. Kiedy starasz się wywrzeć na ludziach wrażenie i zdobyć ich aprobatę, jesteś jak dziecko, które woła: "Spójrzcie na mnie! Spójrzcie na mnie!". Wszystko to sprowadza się do potrzebującego dziecka. Kiedy zdołasz je pokochać i przytulić, poszukiwania aprobaty dobiegną końca.
     
    Kiedy zaczniesz kwestionować własne myśli, największymi nauczycielami staja się nasi życiowi partnerzy -  niezależnie od tego, czy nadal z nami są, umarli, czy od nas odeszli. Nie ma żadnych wątpliwości, że partner  jest dla ciebie idealnym nauczycielem, nawet jeśli wasz związek nie jest udany. Gdy rozpoczniesz badanie własnych myśli, stanie się to oczywiste. We wszechświecie nie ma błędów.
     Jeśli twój towarzysz życia jest rozgniewany, to dobrze. Jeśli dostrzegasz w nim braki, nie ma w tym nić złego, ponieważ są to twoje własne wady, które przypisujesz mu za pomocą projekcji. Teraz możesz je zapisać, poddać badaniu i uwolnić się od nich. Ludzie jeżdżą do Indii, aby znaleźć własnego guru, lecz ty nie musisz tego czynić - już z nim mieszkasz. Twój partner ofiaruje ci wszystko, czego potrzebujesz, aby prowadzić wolne życie.

          Najbardziej intymnym z naszych związków jest ten, który łączy nas z własnymi myślami.

fragmenty z książki Byron Katie "Kłamstwa o miłości"

Mam to czego POTRZEBUJE :)))

To prosta droga - sprowadza się do pozwolenia, aby rzeczywistość doprowadziła nas do własnych potrzeb!
Nie trzeba w to wierzyć - w tej chwili tak jest, niezależnie od tego, czy w to wierzysz, czy nie. Jak przedstawia się sytuacja?
  Po czym można poznać, że nie potrzebujesz innych ludzi? Po tym, że nie są obecni w twoim życiu. Po czym możesz rozpoznać, że ich potrzebujesz? Po tym, że w nim obecni. Nie masz wpływu na odejścia i powroty ludzi, na których Ci zależy. Możesz jednak prowadzić szczęśliwe życie, niezależnie od tego, czy do Ciebie przyjdą , czy odejdą. Możesz ich zaprosić, a oni mogą na to odpowiedzieć lub nie, jednak niezależnie od rezultatu, potrzebujesz dokładnie tego, co się stanie. Dowodem jest sama rzeczywistość!
  Skąd wiesz, że nie musisz wstawać? Ponieważ siedzisz. Jeśli przyjmiemy taką postawę, życie staje się znacznie łatwiejsze. Skąd wiesz, że musisz coś zrobić? Ponieważ to robisz. Przekonanie, że musisz coś zrobić, gdy tego nie czynisz, jest kłamstwem.Taka myśl stawia Cię w niewygodnej pozycji, zawstydza obarcza winą i frustracją. Połóż się na łóżku i zacznij ganić samego siebie myślą: "Powinienem wstać", nie robiąc tego. W rzeczywistości wcale nie musisz wstawać. Dopóki tego nie uczynisz.
  Czy motywujesz samego siebie myślą, że potrzebujesz coś zrobić, podczas gdy nie robisz niczego? to interesujące odkrycie. "Muszę to zrobić" to tylko myśl. Przekonaj się, jaki skutek wywoła jej odwrócenie. "Wcale nie muszę tego robić" i zwróć uwagę, że naprawdę czegoś potrzebujesz jedynie wówczas, gdy to czynisz. To wspaniały eksperyment. Zacznij od drobnych rzeczy: Połóż się spokojnie na łóżku, nie zadręczając samego siebie, dopóki nie zauważysz że wstajesz.
  Sądzisz że musisz podjąć decyzję? Ale dopiero wtedy, gdy coś się stanie. Po chwili zauważysz, że właściwie wcale nie musiałeś jej podejmować - pojawiła się sama, na czas, w chwili gdy uzyskałeś wszelkie niezbędne informacje. (Skąd wiesz, że miałeś potrzebne informacje? Ponieważ decyzja pojawiła się sama).
  Prosta droga uczy potrzebować i kochać to, co dzieje się przed naszymi oczami. Rzeczywistość, która jest przed nami, rozszerza się tak bardzo, że słowo pełnia staje się zbyt małe.


Kocham to, co jest, nie dlatego, że jestem bardzo uduchowioną osobą, lecz dlatego, że spieranie się z rzeczywistością bywa bolesne. Żadna myśl na świecie nie zdoła jej zmienić. To, co jest, zwyczajnie jest, i JUŻ. Wszystko czego potrzebuję, już mam. Skąd wiem, że nie potrzebuję czegoś, co uważam za potrzebne? Ponieważ tego nie mam. Właśnie dlatego zawsze mam to czego potrzebuję!




fragment książki  KŁAMSTWA O MIŁOŚCI (Jak przestać zabiegać o miłość, aprobatę i uznanie, aby je w końcu znaleźć)- Byron Katie

patryk :)
Zawsze jestem na właściwym miejscu, o właściwym czasie i z powodzeniem zajmuje się właściwą sprawą.

Łazariew Siergiej, Diagnostyka Karmy

"Najprawdopodobniej podświadomie zacząłem przygotowywać się do diagnozowania wyższych tworów po to, by pomóc ludziom. Moje programy niepokoiły je, więc w odpowiedzi zaczęły mnie atakować. W zwykłej sytuacji w moim życiu pojawiłyby się nieprzyjemności, musiałbym lekko lub ciężko zachorować albo rozwijając metodę oczyszczać siebie, by kontakt przebiegł bezboleśnie.

Choroba jest zatem formą adaptacji do tych wydarzeń, które jeszcze nie nastąpiły.

Analizując te wszystkie sytuacje, doszedłem do ciekawego wniosku:
na poziomie subtelnym człowiek reaguje na zdarzenia na długo przed tym, zanim się ono wydarzy.
Im bardziej subtelny poziom, tym większa jest odległość od realnego wydarzenia.

Dlatego też choroba jest nie tyle karą za przeszłość, ile przygotowaniem do przyszłości. 
Człowiek powinien więc skierować głównie swoje wysiłki nie tyle na rewidowanie przeszłości, co na oczyszczanie przyszłości i przyjrzenie się swoim dążeniom.
Wysiłki te skierować należy na zmianę siebie, aby uniknąć podobnych błędów w przyszłości, a nie na samobiczowanie się za popełnione postępki. W związku z tym skrucha kieruje się bardziej ku przyszłości niż przeszłości."

Polecam, Bąbel :)

PRZYTULANIE ;) ...

... jest bardzo ważną czynnością w życiu żywych istot. 
Każde przytulenie się do osoby, którą darzymy zaufaniem lub miłością, wyzwala uzdrawiającą reakcję chemiczną i psychiczną. Przytulanie poprawia samopoczucie do tego stopnia, że istota materialna łatwiej radzi sobie z problemami życia codziennego. Jednorazowe krótkie przytulenie dziennie poprawia nastrój. Wielokrotne lub długotrwałe przytulanie leczy duszę, ciało i psychikę.

Niestety, Ziemianie choć bardzo lubią się przytulać wytworzyli na bazie aseksualnych religii sztuczne bariery wywołane lękiem przed dotykiem i zbliżeniem. Przecież przytulanie mogłoby przerodzić się w pieszczoty a nawet akt seksualny! Problemy z przytulaniem wynikają również z niechęci do osób, których nie darzą zaufaniem, które śmierdzą albo zachowują się w sposób antypatyczny.
Istoty materialne, które ograniczają dzienną dawkę przytulanek albo przytulane są na siłę do osób których nie cierpią, zaczynają świrować i wpadają w stan psychicznej depresji lub agresji. Rodzi to ból, nienawiść i cierpienie tak bardzo rozpowszechnione na Ziemi. To źródło wszelkich dyktatorów żądnych krwi, zemsty, itd.
Nie bez powodu właśnie w krajach arabskich - gdzie zasłania się kobietom włosy a nawet twarz, agresja jest najsilniejsza. Mniejsza, ale równie istotna, panuje w krajach chrześcijańskich opanowanych przez zakazy obyczajowe (np. zakaz poligamii, nagości w miejscach publicznych, itd.) i lęki dotykowe.
Przytulanie ma wadę będącą zarazem zaletą - łatwo można zarazić się chorobami, ale równocześnie
przyśpiesza proces leczenia. Dlatego najlepiej przytulać bliskich i przyjaciół, a nie przypadkowo spotkane osoby.
Na Saleinji często przytulamy się do bliskich - powiedziałbym nawet, że zajmuje to lwią część doby. Bo za każdym razem gdy gdzieś podróżujemy, debatujemy czy bawimy się, stykamy się niewinnie - bez jakichś aluzji seksualnych - ciałami. A w przypadku bliskich, obdarzamy się drobnymi pieszczotami. To umacnia nasze więzi i osłabia agresję.

fragment pdf-a WSZYSTKO JEST WIBRACJĄ-  Hejal Bobik Uta Hano

PRZYTULASKI  od 5/32

BYC - ROBIC - MIEC

BYĆ - ROBIĆ - MIEĆ wzorzec który większość ludzi rozumie na odwrót.

Uważają bowiem, że jeśli będą "mieli" coś (więcej czasu, pieniędzy..),
to wreszcie będą mogli coś "zrobić" (oddać się swojej pasji, związać się z kimś...),
co z kolei pozwoli im "być" ( szczęśliwym, zakochanym, zadowolonym....).

W rzeczywistości pojmują to na OPAK!

We wszechświecie, jakim jest na prawdę (w przeciwieństwie do wszechświata twoich wyobrażeń)
z "mieć" nie wynika "być"- lecz na odwrót.

Najpierw "jesteś"- (szczęśliwy, mądry, czy inny)  - następnie zaczynasz "robić" rzeczy w oparciu o to poczucie - i wkrótce przekonujesz się, że twoje postępowanie przynosi ci  to, co zawsze chciałeś "mieć".

Aby wprawić w ruch ten proces tworzenia (bo tym właśnie jest)..
zastanów się co chcesz "mieć",
zadaj sobie pytanie, JAKI BYŚ "BYŁ", GDYBYŚ TO "MIAŁ":
I OD RAZU PRZEJDZ DO "BYCIA" TAKIM!!!

 W ten sposób odwracasz zwyczajową kolejność - a właściwie ją prostujesz - i zamiast iść pod prąd, współdziałasz z twórczą potęgą wszechświata (płyniesz z nurtem rzeki).
 Oto w skrócie ta zasada:

 W życiu nie musisz robić niczego.
 Chodzi o to, jakim BYĆ.


Ale jak można "od razu być szczęśliwym" lub jakimkolwiek - bogatszym czy bardziej kochanym - jeśli nie ma się tego, co się potrzebuje, aby tym "BYĆ"


Postępuj, jak BYŚ był  - we wszystkim, co robisz, miej szczere intencje, i przyciągniesz to do siebie. 
Jak postępujesz takim się stajesz...


fragment książki Rozmowy z Bogiem cz.III

kin219

ZASADY BYCIA CZŁOWIEKIEM :)

1. OTRZYMASZ CIAŁO.
Możesz je lubić lub nienawidzić, lecz pozostanie twoje przez cały czas twojego pobytu tutaj.

2. BĘDZIESZ SIĘ UCZYĆ.
Wpisano cię na nieformalne studia w szkole zwanej Życiem. Każdego dnia będziesz mieć szansę odebrać parę lekcji. Mogą ci się podobać, możesz jednak uznać, że są bezużyteczne i głupie.

3. NIE MA BŁĘDÓW, SĄ TYLKO NAUCZKI.
Dorastanie to proces oparty na metodzie prób i błędów, na Eksperymentach. Eksperymenty „nieudane” są tak samo ważną częścią tego procesu, jak doświadczenia, które się powiodły.

4. LEKCJA POWTARZANA JEST DOPÓTY, DOPÓKI SIĘ JEJ NIE NAUCZYSZ.
Każda lekcja zostanie ci zaprezentowana w rozmaitych wersjach, dopóki się jej nie nauczysz. Dopiero gdy ją pojmiesz, przejdziesz do następnej.

5. NAUKA SIĘ NIGDY NIE KOŃCZY.
Nie ma takiej chwili w życiu, która nie zawierałaby swoich lekcji. Żyjesz, a więc musisz się uczyć.

6. „TAM” WCALE NIE JEST LEPSZE NIŻ „TUTAJ”.
Gdy tylko twoje „tam” stanie się „tutaj”, natychmiast znajdziesz sobie następne „tam”, które znowu będzie przedstawiać się lepiej niż „tutaj”.

7. INNI SĄ PO PROSTU ODZWIERCIEDLENIEM CIEBIE.
Nie kocha się ani nienawidzi czegoś w innych, jeśli nie kocha się lub nienawidzi tego w sobie.

8. OD CIEBIE ZALEŻY, CO UCZYNISZ ZE SWOIM ŻYCIEM.
Masz wszystkie przybory i bogactwa, których możesz potrzebować. Co z nimi uczynisz, zależy wyłącznie od ciebie. Wybór jest twój.

9. ODPOWIEDZI NA TWOJE PYTANIA SĄ W TOBIE.
Odpowiedzi na pytania, które niesie życie, są w tobie. Wystarczy tylko przyjrzeć się, wsłuchać i zaufać.

10. ZAPOMNISZ O TYM WSZYSTKIM.

11. MOŻESZ SOBIE JEDNAK PRZYPOMNIEĆ, KIEDY TYLKO ZECHCESZ.





32/5 światełkoooo!

BIBLIA - ODZYWIANIE DLA ZDROWIA - Paul Pitchford



To prawdziwe kompendium wiedzy o żywności i odżywianiu, łączące w sobie perspektywę autentycznych wschodnich tradycji leczniczych z podejściem współczesnej zachodniej dietetyki.

To pierwsza na polskim rynku wydawniczym pozycja tego rodzaju, tak szeroko omawiająca zagadnienie zdrowego odżywiania!
ponad 750 stron!

EKSPERCI POLECAJĄ:

Udana i potrzebna - tak jak współczesnemu człowiekowi potrzebna jest wiedza o żywieniu. Iza Radecka, redaktor naczelna miesięcznika Zdrowie

Interesująca książka, która przybliża nam metody pozwalające w sposób mądry zadbać o swoje zdrowie. Z powodzeniem może służyć lekarzom, jak i pacjentom.
dr Grażyna Frunze, specjalista chorób wewnętrznych, specjalista tradycyjnej medycyny chińskiej

Autor podaje proste metody złagodzenia różnorodnych objawów chorobowych, niekiedy dające nadzieję uzdrowienia, nawet w przypadkach przewlekłych i ciężkich. Książka zawiera również niezwykle cenne wskazówki, które mogą wpłynąć na zmianę złych nawyków żywieniowych u osób z zaburzeniami odżywiania: z niedoborem masy ciała i otyłością.
dr n. chem. Urszula Pytasz, dietetyk z Kliniki Endokrynologii i Chorób Metabolicznych w CZMP

Leczenie za pomocą pożywienia jest obok farmakologii ziół najważniejszym elementem medycyny najstarszych kultur naszej cywilizacji. To bardzo szerokie zagadnienie, z którym niewiele wspólnego mają lansowane obecnie diety, ani zalecenia dietetyczne, nie uwzględniające energetyki narządowej. Lekarze nie posiadający dogłębnej wiedzy na temat odżywiania i zagubieni pacjenci najczęściej poszukują rozwiązań metodą prób i błędów. W książce "Odżywianie dla zdrowia", zarówno specjaliści jak i laicy, znajdą rzetelną wiedzę o prawidłowym odżywianiu i jego istotnym wpływie na zdrowie. Pozycja ta zasługuje na miano obowiązkowego podręcznika nie tylko dla studentów medycyny i lekarzy, ale również dla każdego, kto świadomie chce wpływać na własne zdrowie.
dr n. med. Wiesława Stopińska, specjalista medycyny ogólnej i pediatra, lekarz rodzinny z umiejętnością homeopatii i medycyny orientalnej

To unikalne na polskim rynku kompendium wiedzy o odżywianiu, łączy nowoczesną naukę o żywieniu z wschodnimi tradycjami, opartymi na medycynie chińskiej. Książka dostarcza cennych informacji na temat leczenia poprzez zastosowanie diety odpowiadającej konstytucji danej osoby. Autor opisuje właściwości lecznicze różnorodnych pokarmów, w tym również mięsa, ale szczególnie poleca dietę roślinną, złożoną z produktów naturalnych.
Wiedza zawarta w tej książce pozwoli to uniknąć wielu błędów i uzyskać oczekiwane efekty stosowanej diety. Zachęcam do przeczytania tej wartościowej pozycji. Dowiemy się z niej, co należy jeść, aby cieszyć się zdrowiem.
Bożena Żak-Cyran, autorka książek o zdrowiu i żywieniu, dietetyczka i dietoterapeutka

Książka Paula Pitchforda zawiera kompleksowy i wyczerpujący opis produktów żywnościowych zarówno z punktu widzenia współczesnej wiedzy medycznej jak i tradycyjnej medycyny chińskiej.
Szczególnie ten drugi aspekt powinien przyciągnąć szerokie grono odbiorców zwłaszcza, że książka napisana jest w bardzo przystępny sposób. Autor poświęca wiele uwagi na przedstawienie podstawowych aspektów medycyny wschodu, umożliwiając czytelnikowi głębsze zrozumienie zagadnienia. Z pewnością jest to najlepsza na Polskim rynku książka omawiająca tę dietetykę.
Dr Mariusz Giżycki, specjalista medycyny chińskiej

Kompendium zawiera:

v przejrzyste wskazówki rozróżniania i stosowania podstawowych produktów spożywczych
v podstawy tradycyjnej medycyny chińskiej, sztukę diagnozy pospolitych zaburzeń oraz rozpoznawania typu konstytucjonalnego własnego organizmu
v metody łagodnego przejścia z diety opartej na produktach zwierzęcych na dietę, w której przeważającą rolę odgrywają nierafinowane zboża i warzywa
v opisy poszczególnych produktów roślinnych i zwierzęcych oraz ponad 300 przepisów kulinarnych na uzdrawiające wegetariańskie dania
v informacje dotyczące odżywiania dzieci, zdrowia kobiet, odchudzania i głodówek leczniczych, a także leczenia dietą rozmaitych chorób m.in. zapalenia stawów czy uzależnienia od używek.


Kupujcie kupujcie, bo grosze, a taka wiedza, że łoł!!

Adel. 



oddychamy swiatlemmmmm!!!




kin219



CISZA I SPOKÓJ

Kiedy tracisz kontakt z wewnętrzną CISZĄ, tracisz kontakt ze sobą. Kiedy tracisz kontakt ze sobą, zatracasz się w świecie.
Twoje najgłębsze poczucie siebie, tego kim jesteś i CISZA – są nie rozłączne. To jest właśnie Jam Jest, które jest głębsze niż imię i forma.
SPOKÓJ jest twoją prawdziwą naturą. Czym jest SPOKÓJ? Wewnętrzną przestrzenią albo świadomością, w której te słowa są odbierane i stają się myślami. Bez tej świadomości nie byłoby ani percepcji, ani myśli, ani świata. Tą świadomością jesteś ty, przebrany za osobę.
Odpowiednikiem zewnętrznego hałasu jest wewnętrzny hałas myśli
Odpowiednikiem zewnętrznej ciszy jest wewnętrzny SPOKÓJ.
Kiedykolwiek zapanuje wokół ciebie cisza - wsłuchaj się w nią.
To znaczy po prostu ją zauważ. Zwróć na nią uwagę. Wsłuchiwanie się w ciszę rozbudza wewnętrzny wymiar SPOKOJU, bo tylko poprzez SPOKÓJ możesz być świadomy ciszy.
Zobacz, że w chwili gdy spostrzegasz ciszę wokół siebie, nie myślisz. Jesteś świadomy, ale nie myślisz.
Kiedy jesteś świadomy ciszy, natychmiast pojawia się stan wewnętrznego czujnego SPOKOJU.
Jesteś obecny. Wyszedłeś poza trwające tysiące lat, ludzkie uwarunkowanie.
Spójrz na drzewo, kwiat, roślinę. Niech twoja świadomość na nich spocznie. Jakie są SPOKOJNE, głęboko zakorzenione w Bycie. Pozwól naturze, żeby nauczyła cię SPOKOJU.

Kiedy patrzysz na drzewo i odbierasz jego CISZĘ, sam stajesz się CICHY. Łączysz się z nim na bardzo głębokim poziomie. Czujesz jedność ze wszystkim, co odbierasz w CISZY i poprzez CISZĘ. Poczucie jedności ze wszystkim, co cię otacza jest prawdziwą miłością.
Cisza pomaga, ale do znalezienia SPOKOJU nie jest konieczna. Nawet jeżeli jest hałas, możesz mieć świadomość SPOKOJU znajdującego się pod tym hałasem, świadomość przestrzeni, w której hałas powstaje. To jest wewnętrzna przestrzeń czystej świadomości.
Możesz być świadomy świadomości, jako tła wszystkich percepcji zmysłowych, tła swoich myśli. Kiedy stajesz się świadomy świadomości, wówczas wyłania się wewnętrzny SPOKÓJ.
Każdy irytujący hałas może być równie pomocny jak cisza.
 W jaki sposób? Jeżeli nie będziesz mu stawiał wewnętrznego oporu, pozwolisz mu być takim jaki jest, to ta akceptacja także zabierze cię do obszaru wewnętrznej CISZY.
Za każdym razem, kiedy prawdziwie akceptujesz ten moment takim jaki jest - niezależnie od tego jaką przybierze formę - jesteś w CISZY, jesteś w stanie pojednania.
Zwracaj uwagę na przerwy - na przerwę między dwiema myślami, krótką, cichą przestrzeń miedzy słowami w rozmowie, między nutami na pianinie albo flecie, albo na przerwę między wdechem i wydechem.
Kiedy zauważasz te przerwy, świadomość „czegoś" staje się po prostu świadomością. Bezpostaciowy wymiar czystej świadomości wyłania się z twojego wnętrza i zastępuje identyfikację z formą.

Prawdziwa inteligencja działa w ciszy. SPOKÓJ to obszar, gdzie panuje kreatywność i gdzie można znaleźć rozwiązanie problemów.
Czy CISZA jest tytko brakiem hałasu i zawartości (treści)? Nie, to czysta inteligencja, wszechobecna świadomość, z której każda forma bierze swój początek. Jakże więc mogłaby być oddzielona od tego kim jesteś? Forma którą myślisz że jesteś, narodziła się z niej i Jest przez nią podtrzymywana.
Jest istotą wszystkich galaktyk i źdźbeł trawy; wszystkich kwiatów, drzew, ptaków i wszelkich innych form.
CISZA jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie posiada formy. A jednak wcale nie jest rzeczą i nie Jest z tego świata.
Kiedy patrzysz na drzewo, lub człowieka w CISZY, kto wtedy patrzy? Coś głębszego niż osoba. Świadomość patrzy na swoje stworzenie.
W biblii jest powiedziane, że Bóg stworzył człowieka i że to było dobre. To właśnie widzisz, kiedy patrzysz w stanie CISZY, pozbawionej myśli.
Czy potrzebujesz więcej wiedzy? Czy więcej informacji ocali świat, albo szybsze komputery, więcej analiz naukowych, czy intelektualnych? Czy przypadkiem nie mądrości ludzkość obecnie najbardziej potrzebuje?
Lecz czym jest mądrość i gdzie ją można znaleźć? Mądrość przychodzi wraz ze zdolnością przebywania w CISZY. Wystarczy patrzeć i słuchać. Nic więcej. Przebywanie w stanie CISZY, patrzenie i słuchanie aktywuje nie związaną z umysłem inteligencję. Pozwól Jej kierować swoimi słowami i czynami.

fragment ksiażki CISZA PRZEMAWIA-Tolle Eckhart

oddychamy swiatlemmmmm!!!



kin219



CISZA I SPOKÓJ

Kiedy tracisz kontakt z wewnętrzną CISZĄ, tracisz kontakt ze sobą. Kiedy tracisz kontakt ze sobą, zatracasz się w świecie.
Twoje najgłębsze poczucie siebie, tego kim jesteś i CISZA – są nie rozłączne. To jest właśnie Jam Jest, które jest głębsze niż imię i forma.
SPOKÓJ jest twoją prawdziwą naturą. Czym jest SPOKÓJ? Wewnętrzną przestrzenią albo świadomością, w której te słowa są odbierane i stają się myślami. Bez tej świadomości nie byłoby ani percepcji, ani myśli, ani świata. Tą świadomością jesteś ty, przebrany za osobę.
Odpowiednikiem zewnętrznego hałasu jest wewnętrzny hałas myśli
Odpowiednikiem zewnętrznej ciszy jest wewnętrzny SPOKÓJ.
Kiedykolwiek zapanuje wokół ciebie cisza - wsłuchaj się w nią.
To znaczy po prostu ją zauważ. Zwróć na nią uwagę. Wsłuchiwanie się w ciszę rozbudza wewnętrzny wymiar SPOKOJU, bo tylko poprzez SPOKÓJ możesz być świadomy ciszy.
Zobacz, że w chwili gdy spostrzegasz ciszę wokół siebie, nie myślisz. Jesteś świadomy, ale nie myślisz.
Kiedy jesteś świadomy ciszy, natychmiast pojawia się stan wewnętrznego czujnego SPOKOJU.
Jesteś obecny. Wyszedłeś poza trwające tysiące lat, ludzkie uwarunkowanie.
Spójrz na drzewo, kwiat, roślinę. Niech twoja świadomość na nich spocznie. Jakie są SPOKOJNE, głęboko zakorzenione w Bycie. Pozwól naturze, żeby nauczyła cię SPOKOJU.

Kiedy patrzysz na drzewo i odbierasz jego CISZĘ, sam stajesz się CICHY. Łączysz się z nim na bardzo głębokim poziomie. Czujesz jedność ze wszystkim, co odbierasz w CISZY i poprzez CISZĘ. Poczucie jedności ze wszystkim, co cię otacza jest prawdziwą miłością.
Cisza pomaga, ale do znalezienia SPOKOJU nie jest konieczna. Nawet jeżeli jest hałas, możesz mieć świadomość SPOKOJU znajdującego się pod tym hałasem, świadomość przestrzeni, w której hałas powstaje. To jest wewnętrzna przestrzeń czystej świadomości.
Możesz być świadomy świadomości, jako tła wszystkich percepcji zmysłowych, tła swoich myśli. Kiedy stajesz się świadomy świadomości, wówczas wyłania się wewnętrzny SPOKÓJ.
Każdy irytujący hałas może być równie pomocny jak cisza.
 W jaki sposób? Jeżeli nie będziesz mu stawiał wewnętrznego oporu, pozwolisz mu być takim jaki jest, to ta akceptacja także zabierze cię do obszaru wewnętrznej CISZY.
Za każdym razem, kiedy prawdziwie akceptujesz ten moment takim jaki jest - niezależnie od tego jaką przybierze formę - jesteś w CISZY, jesteś w stanie pojednania.
Zwracaj uwagę na przerwy - na przerwę między dwiema myślami, krótką, cichą przestrzeń miedzy słowami w rozmowie, między nutami na pianinie albo flecie, albo na przerwę między wdechem i wydechem.
Kiedy zauważasz te przerwy, świadomość „czegoś" staje się po prostu świadomością. Bezpostaciowy wymiar czystej świadomości wyłania się z twojego wnętrza i zastępuje identyfikację z formą.

Prawdziwa inteligencja działa w ciszy. SPOKÓJ to obszar, gdzie panuje kreatywność i gdzie można znaleźć rozwiązanie problemów.
Czy CISZA jest tytko brakiem hałasu i zawartości (treści)? Nie, to czysta inteligencja, wszechobecna świadomość, z której każda forma bierze swój początek. Jakże więc mogłaby być oddzielona od tego kim jesteś? Forma którą myślisz że jesteś, narodziła się z niej i Jest przez nią podtrzymywana.
Jest istotą wszystkich galaktyk i źdźbeł trawy; wszystkich kwiatów, drzew, ptaków i wszelkich innych form.
CISZA jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie posiada formy. A jednak wcale nie jest rzeczą i nie Jest z tego świata.
Kiedy patrzysz na drzewo, lub człowieka w CISZY, kto wtedy patrzy? Coś głębszego niż osoba. Świadomość patrzy na swoje stworzenie.
W biblii jest powiedziane, że Bóg stworzył człowieka i że to było dobre. To właśnie widzisz, kiedy patrzysz w stanie CISZY, pozbawionej myśli.
Czy potrzebujesz więcej wiedzy? Czy więcej informacji ocali świat, albo szybsze komputery, więcej analiz naukowych, czy intelektualnych? Czy przypadkiem nie mądrości ludzkość obecnie najbardziej potrzebuje?
Lecz czym jest mądrość i gdzie ją można znaleźć? Mądrość przychodzi wraz ze zdolnością przebywania w CISZY. Wystarczy patrzeć i słuchać. Nic więcej. Przebywanie w stanie CISZY, patrzenie i słuchanie aktywuje nie związaną z umysłem inteligencję. Pozwól Jej kierować swoimi słowami i czynami.

fragment ksiażki CISZA PRZEMAWIA-Tolle Eckhart